środa, 25 maja 2016

Co ja robię ze swoim życiem?

Wielki powrót


Dawno mnie tu  nie było, ale tyle się działo... matura, koniec szkoły, upragnione wakacje, problemy moje, problemy innych...A w tym wszystkich brak czasu dla siebie i na zastanowienie się nad tym wszystkim.Poza tym nie chcę pisać tych wpisów na siłę, po prostu czasami przychodzi taki czas, że muszę podzielić się z kimś moimi przemyśleniami i "przelać je na papier" aby mi ulżyło.



W tym szybkim tempie życia, gdzie gonią nas deadliny, musimy podejmować decyzje niezmiernie ważne dla naszej przyszłości, w tej gonitwie do upragnionego momentu w życiu, jakim dla mnie były wakacje nie masz czasu usiąść i zastanowić się nad swoim życiem. Nad tym jak się zachowujesz, co mówisz, z kim się zadajesz, jak widzą ciebie inni...Gdy to wszystko się skończyło, te całe "życie w biegu" i znalazłam chwilę spokoju, spojrzałam na moje życie z perspektywy osoby trzeciej


 i wiecie co?

Przeraziłam się, czuję wstręt do osoby, którą się stałam... Stałam się jedną z tych osób którymi gardziłam...Osobą nieczułą, fałszywą, czasami nawet wredną... Przestało obchodzić mnie to co mówią o mnie ludzie, przez co na pewno zepsułam sobie opinie. Zaczęłam dążyć do celu po trupach, nie patrząc na to że w tym wszystkim ranię ludzi, którzy też mają uczucia. Czuję do siebie wstręt i czas zrobić coś żeby to wszystko naprawić, bo nie mogę żyć nienawidząc siebie...


Myślę, że każdy w tym zabieganym świecie powinien od czasu do czasu zatrzymać się i zastanowić kim jest, czy zmienił się i czy dobrze czuje się z tymi zmianami. Ja na razie mam mętlik w głowie, ale zamierzam coś z tym zrobić. Chcę żeby inni ludzie odbierali mnie pozytywnie, a przede wszystkim żebym ja lubiła osobę, którą jestem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz